Witam wszystkich i mam pytanie z góry dzięki za odpowiedź otóż:
Grałem u kolegi na tej mapie Otchłań jest ona po Ognistych kłach i i nie mogłem tego przejść on grał magiem lodu w połączeniu z lekkim uzbrojeniem zaczynam u siebie grać w BOW też takim magiem tylko że tą mapę cholernie trudno przejść próbowałem elfami ale mrozowilki mnie rozpieprzały z kolei orkami niby lepiej tka mi się wydaje ale znowu żywiołaki na mnie naciągały i jeden patrol szkarłatnych i moje pytanie brzmi jaki jest według was jedyny sensowny sposób przejścia tej mapy?
A i proszę nie podawać mi solucji Smauga bo w niej jak przejść Otchłań prawie nic nie ma więc proszę o wasze wypowiedzi.
Hmm... Ja często robię tak, że najpierw samym bohaterem chodzę i rozwalam to co się da. Raz pewnie od razu aktywowałam monument i pewnie wrogowie mnie zrównali z ziemią, więc za drugim razem musiałam się postarać, aby przy kolejnym aktywowaniu monumentu tych wrogów było mniej. W twoim przypadku jest trochę nieciekawie, ponieważ masz samą magię lodu... Ja jeszcze miałam magię ognia więc było ciut prościej. Postaraj się samym avatarem zniszczyć to co się da. Zniszcz kilka tych wilków, które nie są odporne na lód (jeśli takie są... bo nie pamiętam). Później tylko musisz maksymalnie szybko rozbudować wioskę, umiejętnie jej bronić i zniszczyć przeciwnika. Uwierz da się to przejść.
no po prost ja z leną i tym skregiem zniszczyłem patrole szkarłatnych i żywiołaków poto ten lód a potem tylko orkowie potrzebni na kitharów ale radze uaktywnij elfów monument dobre na tych szkarłatnych w środku uwaga ich tam jest od cho....ery
po to czego nie zabrała śmierć zabiorę ja ,a czego mi się nie uda zabrać ukryje czas
@Mroczny mag - w Otchłani nie ma Kitharów, tylko Mrozowilki (taka odmiana wilkołaków chyba).
@Diego - miałem podobny problem. Najpierw aktywowałem monument elfów i mrozowilki nie dały mi żyć. Wycofałem się więc z mapy i po powrocie aktywowałem monument orków. Tymi poszło łatwiej. Wiedzieć tylko trzeba, żeby nie inwestować w ogniomioty i ogniomistrzów, bo są prawie bezużyteczne (przydają się jedynie do zwalczania wspomnianych wcześniej mrozowilków).
Zbuduj jak najszybciej wszystkie budynki wymagane do przywołania weteranów, bębniarzy i trębaczy. Bezwzględnym obowiązkiem jest ulepszenie weteranów, gdyż zadają wtedy relatywnie większe obrażenia. Co do trębaczy i bębniarzy to ulepszenia nie są konieczne, choć mile widziane.
Jeżeli pośpieszysz się z przywoływaniem jednostek, to ataki przeciwnika będą na tyle małe, że przy obronie wioski poradzi sobie 10 weteranów i 3 jednostki wsparcia. Wówczas przywołujesz jeszcze ok 20 weteranów i 5 jednostek wsparcia (u mnie było to bodaj 3 bębniarzy i 2 trębaczy) i ruszasz na "obozy" żywiołaków. Atakuj najpierw te, które przysparzają ci więcej kłopotów.
Kiedy twój obóz będzie już zabezpieczony przed żywiołakami (Szkarłatni w moim przypadku nie interesowali się za bardzo atakowaniem obozu orków) trzeba pomyśleć nad aktywowaniem monumentu elfów. Jeżeli dysponujesz odpowiednimi siłami, to oczywiście najpierw zlikwiduj siedliska mrozowilków. W czasie, kiedy rozbudowywać będziesz obóz elfów, orkowie niech zajmą się niszczeniem placówek Szkarłatnych w południowej części mapy. Kiedy nie będzie już po nich śladu wyślij ich do obrony wyjścia z wąwozu na północy (przy menhirze, tam gdzie były te ogniste bramy). Oczywiście cały czas uzupełniaj stan armii, tak aby wynosił on 80 jednostek u każdej z ras. Co do elfek to radzę produkcję wszelkich jednostek zamrażających (ulepszone łuczniczki wiatru, lodowe czarodziejki) i parę uzdrowicielek bądź druidek. Niestety bardzo uciążliwy będzie brak Strażniczek, gdyż w centrum bazy Szkarłatnych będzie mało miejsca i czesto będzie dochodzić to walki wręcz.
Gdy już obie armie będą kompletne czas na ostateczny atak. Najpierw przez wąwóz wyślij orkowych weteranów wspomaganych głównie przez bębniarzy. Gdy ci się przebiją do środka (bądź zostaną wybici do nogi, co też jest prawdopodobne) rzuć do walki elfy. Bez problemu pozamrażają nacierających Szkarłatnych i spokojnie będą ich '. Musisz jednak pamiętać żeby szybko zniszczyć budynki przywołujące jednostki wroga, więc w czasie kiedy większość armii będzie walczyć niewielki oddział niech zajmie się budowlami.
Adnotacje:
1. Sam grałem magiem żywiołów - ogień + lód z dodatkiem magii życia, choć każdy inny zestaw umiejętności nie powinien być jakoś diametralnie gorszy.
2. Pamiętaj że orkowie i elfki będą się na wzajem atakować, więc jeżeli zdecydujesz się wysłać ich razem przeciw Szkarłatnym przygotuj się na szybkie wybieranie nowych celów poszczególnym oddziałom, bądź licz się z większymi stratami.
3. Choć mój opis niszczenia obozu Szkarłatnych nie jest zbyt bogaty i można wnioskować że to szybka akcja, to w istocie to żmudna, długotrwała i trudna walka.
tak zabije Lene.rozwaliłem go ale nic sie nie dzieje .może to przez to że zburzyłęm tam onyksowa kaplice ktora była tylko do połowy rozwalona.moze w tym tkwi haczyk
Ja jak mnie mroziki zaatakowały na monument elfow to zwiałem (teleportowałem sie) do munumentu orków pierwsze co zrobiłem to jednostki samych weteranów i szamanów ;] Jak już dostali po mordzie to poszedłem na żywiołaki a potem na te gówniane mroziki ;]