Nilea Temeraire [Aileen]

Post Reply
Aileen
Wójt
Posts: 216
Postać w RPG: Evanesca | Fay
Location: Ależ skąd!
Contact:

Nilea Temeraire [Aileen]

Post by Aileen »

Nilea Temeraire

Przydomki: Przedstawia się jako Fay.
Rasa i pochodzenie: Człowiek, Szarogórze
Wiek: Brak dokładnych danych, runą jest od dziesięciu lat.
Wzrost i waga: 175cm, 63kg
Kolor runy: Przypomina szafir gwiaździsty

Rysopis
Wygląd zewnętrzny:

Wysoka, szczupła i wysportowana, wygląda na łowczynię lub podróżniczkę. Nie sposób odczytać wieku z jej twarzy - wydaje się być dosć młodą kobietą, ale powaga wyzierająca z oczu i jej stosunek do świata jakby temu przeczą. Trochę tak, jakbyś próbował zgadnąć wiek elfa.
Nilea ma ostre rysy twarzy i jasną skórę, jednak nie tak jasną by określać ją jako bladą. Uwagę zwracają jej lekko falowane, kruczoczarne włosy. Zwłaszcza, że są wręcz wymarzonym rozwinięciem do pojęcia "anarchia". Nie żeby Nilea nie próbowała ich opanować, po prostu prędzej czy później wszystko i tak wymyka się z wszelkich upięć czy warkoczy. Oczy kobiety są duże i ciemnoniebieskie, okolone gęstymi rzęsami.
Nilea dopuszcza w swej garderobie tylko trzy kolory - czerń, indygo oraz biel, nigdy wszystkie na raz. W podróży raczej wybiera ciemne barwy, dla własnego bezpieczeństwa. Zakłada też wygodne stroje, nieprzeszkadzające w podróży - koszula, dopasowane materiałowe spodnie oraz buty do jazdy konnej. W czasie deszczu okrywa się granatową peleryną z szerokim kapturem. W mieście za to często można ją spotkać w biało-niebieskich szatach czy sukniach.
Pozbawione znamion czy tatuaży ciało szpeci tylko jeden szczegół. Przez całe plecy ciągną się cztery cienkie blizny, zadane najprawdopodobniej przez jakieś zwierzę. Przez ten fakt Nilea nigdy nie odsłania zbyt dużo ciała. Ponadto zawsze chodzi w rękawiczkach do łokci. Ciekawe dlaczego?


Ekwipunek oraz majątek:

✵ Mapy Eo, zwinięte i zapakowane razem w tubę na zwoje
✵ Gruby notatnik spinany paskiem. Widać, że powsadzano do niego masę różnych kartek.
✵ Kawałek grafitu owiniętego w chusteczkę
✵ Wygodne ubranie podróżne
✵ Zapasowa odzież
✵ Prowiant na jedną i 1/4 osoby
✵ Kilka słoiczków i pustych buteleczek.
✵ Lupa
✵ Kompas
✵ Puginał z księżycowego srebra. Przypięty u pasa
✵ Róg z kości bliżej nieznanego stworzenia
✵ Skarogniady, wysoki i "kanciasty" wałach Dereń.
✵ Kawka o imieniu Fryga

Zakrawająca na kpinę namiastka kruka czarnoksiężnika? O, nie... Po prostu pierzasty przyjaciel, nieznanej płci. Uosobienie tchórzostwa i mordoprujstwa. Posiada też nienasycony apetyt. Nilea postanowiła, że nie nakarmi poturbowanym pisklakiem węża i tak to się zaczęło...

W teorii po śmierci rodziców należy jej się odpowiednia część ich majątku. W praktyce - nikt nie przekaże majątku runie.


Osobowość:

Dziwna z niej osoba. Skryta i tajemnicza aż do granic możliwości. Lubi opowiadać o wszystkim, tylko nie o sobie. Oszczędna w słowach i zaangażowaniu, czasami wręcz obojętna na wszystko. Nie cierpi bezmyślności i tępoty - to jeden z lepszych sposobów by ją zirytować. Tak jak dla nieznajomych okazuje wyłącznie chłodną obojętność, tak dla znajomych często jawi się jako pyskata, złośliwa baba. Ale i to z czasem mija, a "baba" normalnieje.
Zatwardziała feministka, żywi swoistą niechęć do mężczyzn. Nie wiadomo dlaczego i nie wiadomo, czy jej awersja jest tylko grą, czy też prawdą. Wydaje się stronić od jakiegokolwiek kontaktu fizycznego. Nie chce by ktokolwiek jej dotykał, nawet jeśli chodzi tylko o uściśnięcie dłoni.
Nie wygląda na osobę obdarzoną jakimkolwiek pojęciem o magii. Prędzej można ją uznać za maniakalną miłośniczkę przyrody, a konkretniej - wszelkiej łuskowatej gadziny. Te wrzaski ze strony rynku to prawdopodobnie kolejna niewiasta, która spostrzegła wijącego się na jej ramionach kolorowego węża.


Notka biograficzna:

Część faktów z jej historii zna tylko ona sama. Urodziła się w Szarogórzu, tam też dorastała i uczyła się. Pochodziła z zamożnej rodziny, rodzice zajmowali się handlem kosztownościami. Otrzymała dobre wykształcenie, gdy odkryto w niej talent do magii. Mimo dostatku w jakim żyła, życie w mieście jako córka handlarzy mocno ją nużyło. Tak jak usilne wbijanie jej do głowy magii żywiołów, w której szybko przestała robić postępy.
Gdy tylko osiągnęła dorosłość, wyrwała się z miasta zabierając trochę swoich rzeczy i konia. Rodzice znaleźli jej list, w którym wyjaśniała wszystko - od jej niechęci do studiowania kręgu żywiołów, przez życie w dużymm tłocznym mieście po jej znudzenie rzeczywistością. Wszystko oprócz szczegółów gdzie się udała. Ojciec rozesłał gońców, zapłacił za poszukiwania, ale to wszystko na nic. Jedyne czego się dowiedział to to, że ostatni raz widziano ją w jednym z południowych portów Fiary.


Nilea wróciła po pełnych piętnastu latach. Co dziwne, jej wygląd prawie nie uległ zmianie, jakby zgubny wpływ czasu jej nie dotyczył. Zmieniła się jednak bardzo, od jej spojrzenia na świat po dziedzinę, w której się specjalizowała.
W rzeczywistości czarną magią zaczęła się interesować już w Szarogórzu. Nauczał ją tam potajemnie pewien adept. Kiedy prześcignęła go w swych umiejętnościach, próbował ją zabić. Nietrudno się domyślić jak skończył. Nilea nie porafiła żyć jako morderczyni i patrzeć w oczy swym rodzicom, dlatego uciekła. Po powrocie nie miała już takich problemów.
Praktykowanie czarnej magii przez ludzi uważane jest za niewłaściwe, a czasem nawet za przestępstwo. Nilea nigdy nie opowiedziała nikomu dokąd się udała, niewielu też wiedziało o jej talencie. Spotkawszy się z rodziną po piętnastu latach wygnania dowiedziała się, że ma młodsze rodzeństwo. "Powrót córki marnotrawnej" bardzo wzruszył rodziców Nilei, na tyle, że nawet rozważała pozostanie w domu. Szybko jednak otrzeźwiała. Nie chciała zostawać w miejscu, chciała dalej rozwijać swe umiejętności i poszerzać wiedzę.
Jej historia znacząco różni się od historii wielu runicznych. Przede wszystkim dlatego, że z własnej woli związała swą duszę z kamieniem. Rohen, mag Kręgu z którym zdecydowała sie związać swe losy, zaakceptował jej ofertę - runa w zamian za autonomię. Tak oto, pomimo faktu że Rohen posiadał jej kamień runiczny, Nilea miała o wiele szersze pole do popisu. Była runicznym sługą, nie niewolnikiem.
Po przemianie ostatni raz spotkała się z rodziną. Odrzuciła swoje prawdziwe imię, od tego momentu przedstawiając się jako Fay.

- To prawda? Rohen zbiera drużynę?
- Jestem tylko posłańcem, nie mam o niczym pojęcia. - powiedział niewinnie goniec
- To coś nowego. - roześmiała się
- Ponoć wysyła grupkę do Szeptu. Zapewne po to by skopać dupę kilku nagrobcom i wrócić w chwale z tarczą lub na tarczy.
Kobieta zamyśliła się na chwilę. Kawka siedząca jej na ramieniu wykorzystała okazję by dziobnąć jej płatek ucha. Fay bezceremonialnie strząsnęła ptaszysko z ramienia.
- Mam do ciebie prośbę. Zapytaj Rohena, czy nie potrzebuje przypadkiem przewodnika...




Statystyki


Poziom:
13

Dziedzina specjalistyczna: Czarna magia - śmierć

Atuty:
  • Główny: Inteligencja
    Poboczne: Mądrość, Percepcja
Umiejętności:

✵ Orientacja w terenie
✵ Tropienie
✵ Czytanie map
✵ Zoologia
✵ Walka bez broni - Kobieeeta mnie bijeee!
✵ Jazda konna. Opanowana także trudna sztuka jazdy po damsku (na oklep, o dziwo, też)
✵ Nekromancja (wiedza na razie tylko teoretyczna)
✵ Władanie krótką bronią kłującą (najlepiej jako broń dystansowa...)
✵ Język mrocznych elfów - a co ciekawe, nie tylko rozumienie, ale także komunikacja. Co prawda zawsze potem ma chrypkę, ale czego się nie robi w pilnej potrzebie...


Cechy szczególne:

Hirudo - ?

Pyxis - ?
Spoiler:
Szaleństwo nie jest niedorzeczne: otóż im bardziej szalone, tym bardziej logiczne, tym bardziej wyrafinowane, tym bardziej wymowne, tym bardziej olśniewające.
Post Reply