Otóż tak! W 2006, gdy miałem 6 lat nudziło mi się ciągle grać w Mario Forever

więc postanowiłem poszukać jakiejś gierki w starociach, patrze na płytę
SPELLFORCE: ZAKON ŚWITU , bardzo spodobała mi się kobietka, ale też zauważyłem szkieleta. Uruchomiłem, pierw nie wiedziałem o co chodzi ale prędko ruszyłem w kampani(przechodziłem samouczek, bardzo szybko przeszłem), dotarłem aż do Cienia Drzew(jak na tamten mój wiek daleko...), nacierały na mnie jednostki Czarnej Pięści i bandytów, więc zaczęłem grać na kodach

Od tamtego czasu zaczynam kolekcjonować sobie RPG'ki.
W tej chwili mam Spellforce I Złotą Edycję i Spellforce II Złotą Edycję w jednym- Spellforce Universe

Oto moja przygoda z
Spellforce 