Moja wypowiedź nie służyła temu, aby zmienić twoje zdanie. Broń Boże.
No tak. Atakując od razu bazę armią jaką ci przydzielili to się nie dziwię, że ci tak łatwo poszło ;]. Nie zdążyli się rozbudować. Mieli nieliczne jednostki, a ty dostałeś na dzień dobry kilkadziesiąt jednostek. Teraz rozumiem dlaczego uważasz, że gra jest prosta. Jak widzisz w SpellForce2 starali się wyrównać szanse, czyli ty i wrogowie dostajecie Kwaterę i surowce. A jeśli ty lecisz na żywioł i im od razu te Kwatery niszczysz no to faktycznie gra jest banalna. W jedynce od razu miałeś rozbudowane bazę do granic możliwości. Uaktywniając monument wrogowie zaczęli wytwarzać jednostki, kiedy ty zbierałeś pierwsze surowce. Więc tu dla mnie gra była trochę nie fair(?) Co do tego, że dwójkę szybciej przeszłam od jedynki to chyba prawda. Tak mi się zdaję. Nie liczyłam dokładnie dni grania.
Napisałaś wcześniej że można przejść bohaterem pół misji w jedynce a wiem z doświadczenia że można przejść nawet całą. Czy nie uważasz że to także jest "lecenie na żywioł" tak jak to ujęłaś?? Autorzy gry nie bez powodu dali mi taką armię. Mogę zrobić z nią co zechcę. No oczywiście nie zapominaj że jest to gra STRATEGICZNA i dzięki takiemu podejściu przechodzi się gry. Strategia nie polega na honorowym, że tak ujmę, pokonywaniu przeciwnika.
cytat - "Teraz rozumiem dlaczego uważasz, że gra jest prosta."
I jak już mówiłem - Tylko ostatnia misja była trudna, a jak ją przejść już wiesz bo ci na gg napisałem
Racja tu i tu leci się na żywioł. Ale jest zasadnicza różnica. W jedynce masz obóz! Dobrze strzeżony i przez wieże i przez jednostki. W dwójce masz same kwatery i kilka budynków (przykład z Żelaznych Pól). Przynajmniej ja nie mam przyjemności z rozwalenia kwater i nie kombinowania jak tu pokonać wroga. Strategia mówisz. Niby racja. Ale jak mówiłam. Żadnej przyjemności kiedy ty masz całkowitą przewagę nad wrogiem. Wtedy faktycznie - zrównasz ich z ziemią w kilka minut. No, ale każdy inaczej gra i każdy inaczej uważa.
PS. Dzięki za radę na gg, ale mam jeszcze kilka pytań, więc jeszcze się odezwę .
Widzę że nic z tego nie będzie. Możemy się tak kłócić przez miliony postów. Tematem przewodnim był poziom trudności gry, nie zaprzeczysz że można to przejść łatwo i trudno. Autor gry mógł mi dać tylko gryfy, ale dał mi armię. Po co?? Do obrony?? Najlepszą obroną jest atak.
pójdźmy na kompromis - Jak masz tę armię wraz z robotnikami i 500 kamienia to idziesz nią na północ od starej kwatery, tylko nie od strony wschodniej (przez most) tylko od strony zachodniej. Tam rozwalasz ze 2 budynki robisz sobie tą swoją kwaterę i bronisz się ile Ci sie podoba. A jak ci się znudzi obrona to likwidujesz dwa obozy cieni. Wróg nie potrzebuje tych zasobów, nie myśl że jak zajmiesz jego kopalnie to przestaje Cię atakować.
Jedynym plusem "nie rozwalenia ich od razu" jest zdobycie więcej doświadczenia
A no się uczepiłam . Nie musisz mi podawać krok po kroku jak rozwalić obozy, bo sobie z tym poradziłam. Co prawda więcej się namęczyłam od ciebie, ale jednak. A co do zasobów. Czy ja powiedziała, że jak go całkowicie odetnę do zasobów to przestanie mnie atakować? Wcale nie. Po prostu podkradałam mu, bo były mi potrzebne do stworzenia większej armii i ostatecznego rozprawienia się wrogiem. Z tym graniem przez neta to się zobaczy. Jakby co to się na gg zgadamy.
Tak. Nie zaprzeczam. Można przejść tą grę i łatwo i trudno. Więc jednoznacznie powiedzieć nie można, że "Gra jest banalna" lub "Gra nie do przejścia". A jak będziesz grał drugi raz to poczekaj, aż się rozbudują tak porządnie. Wtedy już tak łatwo nie jest. Pozdrawiam
Ta gra jest inna.Chodzi się jakiś smoczym ziomem, jest 5 frakcji (2 nie można kierować (ożywieńcy i bestie))3 TYTANY, łatwe misje no ale fabuła jest przynajmniej dobra.
Z menhirów w jedynce czy w dwójce?^^ W dwójce w lewym górnym rogu masz taki znaczek. Jak na nim klikniesz to wyświetli ci się taka mapka z wyspami. Klikasz na którąś i po prawej wyświetla ci się lista. A w jedynce to klikasz na menhir i na dole masz tam odnośnik do listy menhirów.
aha to dlatego jak na nie klikalem to sie nic nie działo ale po 2 dniach gry uwazam ze interfejs w 1 był lepszy bardziej dopracowany i więcej zaklęc można było miec na pasku za to grafika jest lepsza w 2 bo nawet na srednim komputerze w widoku 3 osoby się nie przycina
Cóż moim zdaniem gra jest bardzo udana,Najbardziej mnie zafascynowało to że można mieć swoje królestwo w Zachodniej Gardzie jednostki, wieże ulepszenia 3 naraz i jedziesz,tytani,ożywianie bohaterów nawet jak ty zginiesz to i tak nie tracisz expa i grasz dalej jak cię ożywi bohater,przywoływanie bohaterów do siebie nawet z końca mapy!,fabuła,to iż wrogowie wydobywają surowce stawiają też więcej domów itp,Jedno denerwuje że nie ma zwiadowców tak jak było w jedynce tu zamiast zwiadowców jest atak :d, a klimat ech nie podzielam ludzi którzy mówią że nie ma klimatu spella 1 ponieważ: era run zakończyła się w cieniu feniksa to nie możemy już być sługą run a po drugie w Władcy smoków zaczynamy jako sługa run(dawny) lecz mi jakoś bardziej podoba się czas mrocznych wojen chociaż w władcy smoków jest rasa shaikanów a w niej ostrza i inne fajne jednostki
Gra jest dla mnie lepsza od 1. Wszytko jest łatwe i proste. Niewiem jak można mieć problemy na odbijaniu żelaznych pól albo w odbijaniu Shal. To jest proste i fajne. Można tworzyć wreszcie fajnych bohaterów którzy mogą posługiwać się magią i normalnie walczyć wręcz. Podobają mi się bohaterowie.
Frakcje są ekstra. Królestwo, Klany i Pakt mają świetne jednostki. Ich tytani są bardzo potężni jak dla mnie. Szczególnie mi się spodobał tytan Klanów...
Ujmę to tak: gra jest wyśmienita, fajowa i najlepsza w jaką grałem.
Ja wolę dwójkę bo tam można czarami niszczyć budynki i łucznicy strzelają do budynków,a nie atakują wręcz,więc jest łatwiej.Spell 2 nie jest ani łatwy gdy wchodzi ci do bazy 50 jednostek ani trudny gdy erupcją rozwalamy pół bazy wroga.Ja prawie cały gram samym awatarem i idzie mi bardzo dobrze.
Ale są też ułatwienia np.wiemy ile wróg ma życia który poziom jakie umiejętności,odporności,czary więc możemy się tak przygotować że wróg nas nie ruszy,a my go porazimy tym na co jest wrażliwy.I troche mnie denerwuje że tytani który rzucają czary prawie stoją w miejscu miotając czary trochę pojejdą i zamiast walnąć go to rzuca czar.Zadajemy też duże obrażenia i wrogowie mają dużo życia.W jedynce 3000 życia to sie miało na 50 lvl a w spellu 2 ma się tyle na 10-20 poziomie.I obrażenia np.1200 w jedynce najwięcej to dostawaliśmy z 700,a w dwójce możemy dostać nawet 5000.W sp 2 nie trzeba też wydawać złota na zwoje do księgi czarów-nawet nie trzeba kupywać bo bardzo dużo dobrego sprzętu znajdujemy prawie wszędzie.
Więc spellforce 2 nie jest ani proste ani trudne są ułatwienia ale także utrudnienia.