Page 2 of 2
Posted: Tue, 2 Mar 2010, 23:12
by Kafar
Tak ,a ja Dziką Przełęcz. Pewnie to było Eloni.
Spellforce jest za trudny
Posted: Tue, 2 Mar 2010, 23:38
by Dalerius
No mówię prawdę!!!
Posted: Wed, 3 Mar 2010, 00:57
by Aileen
Ja staram się nie używać monumentów kiedy tylko mogę, choć traci się na tym dużo exp. Zamierzałam tak przejść Kathai, ale po zniszczeniu pierwszego obozu uznałam że z monumentem będzie lepiej ;p
Co ciekawe, po wszystkim się zorientowałam, że na dole był monument bohaterów...
W każdym razie nie uważam by Spellforce było trudne. Trzeba czasem pomyśleć i porozglądać się, nic więcej.
Czekam na Krypty Zegarowe ^^ Ale do "pomocy" uciekne się dopiero gdy totalnie się pogubię.
Posted: Wed, 3 Mar 2010, 18:29
by st34l3k
No to zaraz następna mapa
Życzę powodzenia i w razie potrzeby służę pomocą

Spellforce jest za trudny
Posted: Sun, 7 Mar 2010, 18:14
by Dalerius
A rozgrywki przez neta?
Posted: Mon, 8 Mar 2010, 16:56
by Sylar
Mi jedyną mapą która sprawiała trudności był Wąwóz. Mimo tego, że po obu stronach ciągle stawiałem wieże to ciągle musiałem budować nowe.
Szkoda, że ten drugi sługa run nie może aktywować monumentu abym miał komputerowego sojusznika

Posted: Wed, 17 Mar 2010, 02:46
by Ari
Dalerius, skoro już w Cieniu Drzew musiałeś aktywować monument bohaterów, to sam sobie odpowiedz na swoje pytanie. Awatarem wojownikiem i białym magiem nie przeszedłbyś bez aktywacji monumentu - nie zabiłbyś Fyrmira
Wracając do tematu, SF momentami jest żałośnie łatwy. Grając orkami pozbywam się pobliskich obozów wroga zanim ten wytworzy pierwszą jednostkę... Co innego dwójka, która reprezentuje naprawdę solidny poziom trudności (zwłaszcza mapki w swobodnej - rts-y od Krańca Lata w dół).
Co do goblinków pokonujących 10lvl... Rębacze może i nie zadają wysokich obrażeń, ale naprawdę szybko atakują, uniemożliwiając rzucanie czaru, o ataku dystansowym nie wspominając. Wojownik przejdzie przez nich jak nóż przez gów... masło (: ale pozostałe klasy powinny uważać, na co się porywają

Posted: Sun, 21 Mar 2010, 21:06
by Aileen
Odnośnie Krypt Zegarowych - jest to mapa nie tyle trudna acz upierdliwa. Zagadki są na poziomie takim, że każdy jak trochę nad nimi posiedzi to rozwiąże. Tylko jest taki problem, że po, powiedzmy 30 minutach przesuwania dźwigni i soczystych przekleństw pod adresem twórców, nam się zwyczajnie nie chce ;p Osobiście, dałam sobie spokoj ze zgaszaniem lampek. (pozapalać mi się udało, ale zgaszać już nie miałam siły) No i sięgnęłam do poradnika przy pułapce z oczami i Zerbitą po drugiej stronie. Nie byłam pewna co robić, a nie chciało mi się już ślęczeć przed monitorem i marnować kartek w notatniku
Mam przeczucie że najgorsze dopiero przede mną...
Btw, głowy mielące ozorem są genialne xD
Posted: Wed, 25 Aug 2010, 17:12
by Landaen
A ja Krypty przechodziłem (przebiegałem?) bez bawienia się w zbędne zagadki. Po tych z dźwigniami przebiegłem, a efekt tego był taki, że kośćmi mogły zająć się psy. Co do poziomu trudności-jest niski, ale denerwowało mnie to, że na Dzikiej Przełęczy musiałem zostawić sobie rezerwę z tyłu, a wieżyczki rozwalać palami z odp na ogień.